Strona domowa Komentarze - katalog Poprzednia

 



Spojrzenie na wspólnotę Nouvelle Vie

Od momentu swego założenia w roku 1993 kanadyjska wspólnota Eglise Nouvelle Vie (Kościół Nowego Życia) w Longueuil w prowincji Quebec, na południowych obrzeżach Montrealu wzrosła z 60 do 2200 osób. 80% członków to osoby, które zostały chrześcijanami dzięki ewangelizacji. Pastor Claude Houde powierzył dynamiczne przywództwo liczącej 10 osób grupie pasterzy -- mężczyzn i kobiet, którzy kierują nieustannie powiększającym się zestawem diakonii.

Wraz z rozwojem służb i dostosowywaniem ich działań do potrzeb tego dynamicznie rosnącego zgromadzenia, również i budynki stale się rozrastają. "Kościół od momentu założenia jest ciągle placem budowy" -- zauważa koordynator Jocelyn Olivier, wskazując głową robotników wykończających nowe sale lekcyjne. "W ciągu 8 lat przeszliśmy przez 5 głównych projektów budowlanych." Olivier uważa, że szybki wzrost jest wynikiem dążenia do doskonałości, które charakteryzuje każdy aspekt ich działania, jednomyślności przywódców oraz zaraźliwej pasji lidera.

Gdy Houde zaczynał pasterzować kościołowi, miał, jak to nazywa "świętą obsesję do zaspokajania ludzkich potrzeb." W swoim pierwszym nauczaniu mówił o służbie ubogim na podstawie rozdz. 58 Księgi Izajasza. Odpowiedzialność za ludzi w potrzebie jest "wbudowana w kod DNA kościoła" mówi Olivier. W pierwszym roku swej działalności wspólnota założyła Akcję Nowe Życie (Action Nouvelle Vie) -- stanowiącą parasol prawny dla kilku inicjatyw społecznych.

Akcja Nowe Życie działa w magazynach wydzielonych z budynków kościelnych. Każdego miesiąca ponad 3000 ludzi korzysta z banku żywności. Akcja obejmuje również sklep z ubraniami, bożonarodzeniowe prezenty, poradnictwo, pomoc ofiarom przemocy i uzależnionym oraz inne inicjatywy. (na fotografii obok -- bożonarodzeniowy bankiet dla potrzebujących).

Olivier opowiada o rodzinie z siódemką dzieci, która została usunięta przez miasto z mieszkania. W mieszkaniu była wilgoć i pleśń na ścianach. "To miejsce rozpadało się. Znaleźliśmy dla nich czyste mieszkanie i wyposażyliśmy w urządzenia sanitarne, nakarmiliśmy ich i stanęli na nogi. Dziś są wierzącymi i należą do naszego zgromadzenia."

Współczucie, które motywuje wspólnotę Nouvelle Vie do służby ubogim, jest również fundamentem innych dzieł. "Z zapałem pomagamy ubogim, widzimy jak ludzie znajdują zbawienie i pomagamy im wzrastać w wierze." -- mówi Houde. Houde zauważa, że większość kościołów w Quebec funkcjonuje wciąż w ten sam sposób, jak wczesne kościoły protestanckie, gdy przybywali tu 50 lat temu pierwsi misjonarze. W ostatnich 20 latach, większość kościołów przestała rosnąć. "To nie jest stabilność, to stagnacja."

Houde dodaje, że takie mnóstwo nowych ludzi przychodzi do Nouvelle Vie każdego tygodnia, że zmusza go to aby działał nowocześnie i prowadził wspólnotę w sposób, który przyciągnie ludzi spoza Kościoła. "Kościół w Quebec potrzebuje pokory i odwagi, aby ośmielić się przemyśleć swoje metody" -- twierdzi.

Oprócz niedzielnych nabożeństw, Nouvelle Vie proponuje cotygodniowe spotkania małych grup i inne spotkania według szczególnych zainteresowań i potrzeb. Piątkowe wieczorne spotkania dla młodzieży gromadzą około 300 osób. Wielu członków kościoła szkoli się w pobliskim Zielonoświątkowym Instytucie Biblijnym. Nouvelle Vie ma również swoją codzienną audycję radiową i kolorową gazetę.

W miarę wzrostu ilościowego i wzrostu ludzi w wierze, Nouvelle Vie zaczęło rozglądać się poza swoje własne sąsiedztwo. "Quebec nie miał dotąd dużego kościoła z wszystkimi posługami -- mówi Houde -- Chcieliśmy to zrobić pierwsi. Teraz zaczynamy tworzyć nowe wspólnoty."

Nouvelle Vie dało do tej pory początek czterem nowym wspólnotom, każda liczy ponad 200 członków. "Naszym celem jest dwa razy do roku stworzyć mocną grupę około 200 osób, która mogłaby być samodzielną wspólnotą. Chcemy mieć z nimi bliską relację, ale nie chcemy ich prowadzić. -- mówi Houde -- Każda wspólnota potrzebuje mieć swoją własną tożsamość i swoich przywódców."

Wizja kościoła dla Quebec i francuskojęzycznego świata jest rozpalana przez 6-letnie doświadczenie Houde'a w służbie wędrownego misjonarza. "Widziałem przebudzenie w Azji. Widziałem przebudzenie w Południowej Ameryce. Kiedy myślę o Quebec -- drżę i płaczę." Houde mówi o potrzebach swoich ludzi ze łzami w oczach. Potem jednak energia wraca do jego głosu: "Jestem bardzo przejęty. Przed nami są lata żniw. Najlepsze, co Bóg przygotował, dopiero nadchodzi."

04.04.2002 -- Crosswalk
 

 


Strona domowa Komentarze - katalog Poprzednia
© Wiatr