Strona domowa Komentarze - katalog Poprzednia

 

Świat zobaczył że jesteśmy jedno
Historia Marszów dla Jezusa


Wszystko zaczęło się od modlitwy. Trzej liderzy grup chrześcijańskich z okolic Londynu: Lynn Green, Roger Forster i Gerald Koates regularnie spotykali się, by modlić się za Londyn. W czasie jednej z takich modlitw zrodziła się myśl, by zorganizować spotkanie, na którym chrześcijanie mogliby się zjednoczyć w modlitwie za Londyn. Miesiąc później, mimo że dzień był deszczowy, 15 tysięcy chrześcijan maszerowało ulicami dzielnicy Soho w atmosferze uwielbienia i spontanicznej radości.

Tak było w 1987 roku. Organizatorzy, zdumieni przybyłym tłumem, postanowili powtórzyć marsz za rok. Rok później maszerowało już 55 tysięcy ludzi.

W 1989 po raz pierwszy użyto nazwy Marsz dla Jezusa -- zorganizowano go w 45 miastach Wielkiej Brytanii. Szczególnie wymowna była wspólna obecność katolików i protestantów na ulicach Belfastu. Do Londynu zostały zaproszone delegacje z różnych krajów. W ten sposób wielu liderów mogło potwierdzić, że jest to Boży pomysł i zanieść go do swoich miast.

W 1992 roku Marsze dla Jezusa odbywały się już w 25 krajach Europy. Pierwszy raz przyłączyła się Polska, organizując marsze w Warszawie (6000 osób) oraz w Gdańsku i Wrocławiu.

W 1993 roku maszerowało 1,7 mln chrześcijan na ulicach 850 miast świata. W Polsce Marsz odbył się w Toruniu i we Wrocławiu. W następnym roku Międzynarodowy Marsz dla Jezusa zgromadził 10 milionów uczestników.

W 1996 roku w Marszu brało udział 130 krajów. Szczególne znaczenie duchowe miały marsze w takich krajach jak Japonia, Nepal czy Indie. Najliczniej zgromadzili się Brazylijczycy. W samym Sao Paulo maszerowało 2 miliony chrześcijan! W Polsce -- Marsz zorganizowano w Toruniu i w Krakowie.

Na stronach Wiatru opisywaliśmy Marsz dla Jezusa w 1998 oraz w 1999 roku. A jak było w roku 2000?

Organizatorzy szacują, że w sobotę 10 czerwca ulicami miast na całym świecie maszerowało około 12 mln chrześcijan. Lecz tym razem było coś więcej niż muzyka i transparenty. Marsz był tylko częścią Dnia Jezusa, a świętowanie odbywało się także przez służbę potrzebującym.
Hasło Dnia Jezusa: ,,jako w niebie tak i na ziemi". W niebie nikt nie staje się głodnym, nie ma tam dziecka bez ojca, nikt nie cierpi sam, a ulice pełne są śpiewu. Gdy żyjemy chrześcijańskim stylem życia, zaprowadzamy niebieski porządek w naszym otoczeniu.

"Gdy chrześcijanie modlą się i pracują razem, różnice bledną -- twierdzi Tom Pelton, prezydent Marszu dla Jezusa w USA. -- Kochać Boga i kochać sąsiada: w tym streszcza się nasze chrześcijańskie życie. Dzień, gdy Bóg jest uwielbiany na ulicach, a każda łza jest ocierana, jest piękny jak w niebie." -- mówi Pelton.

Był to ostatni Marsz koordynowany przez londyńskich założycieli. Oficjalne biuro Międzynarodowego Marszu dla Jezusa zostanie zlikwidowane pod koniec czerwca. Czy oznacza to koniec tej pięknej tradycji? Z pewnością nie... czekają nas przecież o wiele większe zadania!

Wiatr (ag)


Czytaj też:
Dzień Jezusa w Toruniu
Dzień Jezusa w Lublinie
Œwiętujemy urodziny Chrystusa
Dzień Jezusa

Strona domowa Komentarze - katalog Poprzednia © Wiatr