|
|
![]() |
|
Płakali nad podziałami Tysiące białych i czarnych zielonoświątkowców amerykańskich spotkało się w wielkim na 10 000 miejsc kościele baptystycznym na przedmieściach Atlanty, aby żałować za grzechy rasizmu i ekskluzywizmu wyznaniowego, które podzieliły ich ruch na dziesiątki lat. Biali i czarni chrześcijanie klęczeli razem przed ogromnym podium, wznosząc modlitwy i opłakując historyczne podziały. Jedyne w swoim rodzaju 50-godzinne czuwanie modlitewne, nazwane Uroczystym Zgromadzeniem 2001, prowadzone było w jednym z najbardziej okazałych murzyńskich mega-kościołów, liczącej 25 000 członków Katedrze Nowego Narodzenia. Podczas otwarcia przypomniano zgromadzonym, że przebudzenie w 1906 roku na Azusa Street -- od którego datuje się początek Kościoła Zielonoświątkowego -- zaczęło się jako wielorasowy ruch, prowadzony przez czarnego pastora, a segregacja nastąpiła później, z powodu kulturowych uprzedzeń. Robert Fischer, 69-letni duchowny z Kościoła Bożego, od ponad roku zbierał fundusze, zapalony wizją Uroczystego Zgromadzenia. Fisher, potomek kaznodzieji z Azusa Street, od dawna marzył o zorganizowaniu spotkania, na którym wszystkie nurty ruchu zielonoświątkowego i charyzmatycznego zostawią za sobą to, co ich różni. Już wcześniej w swoich planach Fisher zdecydował, że nie będzie prezentować słynnych pastorów bądź opłaconych mówców. Mimo, że wśród gości były osoby takie jak chrześcijański mówca radiowy Pat Robertson czy biskup generalny Zgromadzeń Bożych Thomas Trask, znanych przywódców nie potraktowano w sposób uprzywilejowany. Mówców wyznaczono przez losowanie. "Najbardziej podekscytował ludzi na tym spotkaniu fakt, że nie lansowaliśmy osobistości -- powiedział Fisher. -- To bowiem było przyczyną rozpadu na Azusa Street, i to właśnie najczęściej skutkuje podziałem." 7000 uczestników Uroczystego Zgromadzenia zostało zachęconych, by poszcząc trwać na nocnej modlitwie tak długo, jak to możliwe. Modlitwa poruszała kwestie rasizmu, uprzedzeń rodowych i podziałów pokoleniowych. Prowadzący uznali jednak, że najpoważniejsze podziały są wyznaczone przez różnice wyznaniowe. Szczególnie zaś bolesna jest wyrwa między unitarianami a trynitarianami. Dwa obozy podzieliły się w 1916 roku i rzadko spotykają się dziś z powodu różnic na temat chrztu i troistej natury Boga. W pewnym momencie historyk ruchu zielonoświątkowego Vinson Synan poprosił, aby podnieśli ręce członkowie Unitariańskiego Kościoła Zielonoświątkowego. Nie zgłosił się nikt spośród tak wielkiego audytorium. Synan modlił się więc: "Panie, żałujemy tych podziałów. Zawiedliśmy Cię. Uzdrów nas" Synan powiedział, że uzdrowienie unitarian jest przedmiotem nieustannej troski, lecz część liderów Kościoła Bożego, Zgromadzeń Bożych i innych wspólnot wyznających Trójcę Świętą wykazuje wolę wyciągnięcia ręki do liderów unitariańskich. Fisher wspomniał także, że zaprosił zwierzchnika największej denominacji unitariańskiej w USA do uczestnictwa w Uroczystym Zgromadzeniu. Jednakże Nathaniel Urshan ze Zjednoczonego Kościoła Zielonoświątkowego odmówił przybycia. Na Uroczystym Zgromadzeniu zostały także podniesione inne różnice wyznaniowe, szczególnie przepaść między zielonoświątkowcami a największym kościołem protestanckim w USA, Konwencją Południowych Baptystów. Członkowie kościoła Południowych Baptystów podeszli do ołtarza w drugi wieczór konferencji, aby modlić się za swoją denominację, która sprzeciwia się doktrynie zielonoświątkowej. 21.05.2001 -- Charisma |