|
|
![]() |
|
Wodzisław sławi Pana Przez tydzień codziennie o godz. 19.00. na wodzisławskim Rynku spotykała się mała grupka ludzi -- stawali w kręgu i modlili się głośno, potem nie przerywając modlitwy obchodzili cały rynek dokoła. Chyba nikt z obserwujących nie domyślał się, że właśnie jest "przygotowywany teren pod ewangelizację". Wodzisław, niedziela 10 września, godz.14:30. Przed kinem "Czar" tłum jest tak ogromny, że rozbija szybę w drzwiach wejściowych. Dziś leci film "Jezus" według św. Łukasza. W środku zajęte są wszystkie miejsca siedzące i stojące, lecz na zewnątrz wciąż pozostaje wiele osób. Dopiero po ogłoszeniu, że film "Jezus" wyświetlony będzie jeszcze raz za tydzień, tłum się rozchodzi. "Czegoś takiego nie pamiętam" -- ze zdziwieniem stwierdza właścicielka kina. W następny dzień świetna pogoda przywitała kilkutysięczny tłum na rynku. Błogosławieństwem arcybiskupa Damiana Zimonia rozpoczął się "Dzień Radości". Nad sceną wielki napis ostrzega: "Obyś był zimny albo gorący... Apokalipsa 3,16" Na początek "Arka Noego" -- piękny koncert ozdabiany wypowiedziami młodych artystów. "Nie jest łatwo, gdy tata wraca późno do domu a mama jest zdenerwowana, ale -- warto przebaczać sobie nawzajem, bo tak uczy nas Jezus, który też nam darował długi i wybaczył grzechy." Pod sceną dzieci szaleją wraz z rodzicami. Trudno ich uspokoić z bisami ale Litza ze swym sprawdzonym autorytetem ojcowskim poradził sobie z tym. W przerwie małżeństwo (pięcioro dzieci!) opowiada o wyjazdach misyjnych na Ukrainę ze szkoły ewangelizacji "Missio Christi" w Rzepedzi. Zasłuchanych jeszcze rodziców "poraził" wielki czad w wykonaniu zespołu "Anastasis". Są naprawdę mocni nie tylko muzycznie, ale i w słownictwie. "Tylko Jezus jest w stanie wyciągnąć ciebie z gnoju, w którym jesteś" -- ogłaszają pomiędzy utworami. Po "Anastasis" na scenę wkroczył zebrany na tę okazję zespół Grzesia Bociańskiego (Bocian) i Marcina Jakimowicza. Grali bez próby i tylko trzy utwory -- ale jak! Tak, ze wszyscy pytali "co to jest za kapela?". Miedzy utworami Bocian i Marcin opowiedzieli o tym, jak Jezus znalazł ich w "dolinie śmierci" i jak ich wyciągnął. Byli wzruszeni i widać było, że to wzruszenie ogarnia też widownię. Gdy Marcin poprowadził modlitwę o przyjęcie Jezusa jako Pana i Zbawiciela -- tłum ludzi pochylił głowy i widać było, że modlitwa ze sceny staje się modlitwą ich serca. Dla tych, którzy chcieli wiedzieć coś więcej o życiu z Jezusem, wodzisławska wspólnota przygotowała ulotki z czterema prawami życia duchowego. Rozdano wszystkie 2000, między innymi dzięki współpracy z "Oazą" z sąsiedniej parafii. Prawdziwą ucztę końcową dla wszystkich przygotował "Tymoteusz". Wystąpili w pełnym składzie i jak sami potem powiedzieli: "dawno nie grali tak dobrze". Całość została zakończona błogosławieństwem udzielonym przez księdza katolickiego oraz księdza z kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Głównym organizatorem ewangelizacji była katolicka Wspólnota Ewangelizacji i Odnowy Życia Chrześcijańskiego Miasto Pokoju z Wodzisławia Śląskiego. Patronem medialnym było radio "Plus" oraz Gość Niedzielny. 16.09.2000 -- Grzegorz Meisel -- Wiatr |