|
| ![]() Nowiny 20.01.2000 (nr 3/2000) |
|
Trans World Radio
Wietnam: fala rodzi falę Im bardziej wietnamscy chrześcijanie są maltretowani, torturowani lub kamienowani za swoją wiarę, tym więcej Wietnamczyków postanawia uwierzyć Jezusowi. W samym środku fali prześladowań powstaje fala nowych wierzących, jak podał w zeszłym miesiącu Friday Fax. Wspólnoty chrześcijańskie muszą mieć zgodę władz na prowadzenie swojej działalności, w związku z tym są pod ścisłą kontrolą. Nie zarejestrowane wspólnoty są nielegalne i poddawane prześladowaniom. Pewien przywódca szybko wzrastającego ruchu [jego nazwisko nie może być podane] przekazuje, że całe chrześcijańskie wioski są niszczone, posiadane przez chrześcijan rzeczy są konfiskowane, a uprawy palone. Następnie zmusza się wierzących do odbudowy swoich domostw w pobliżu posterunków policji, gdzie znajdują się pod ciągłą obserwacją. Niektórzy są poddawani okrutnym torturom. W pewnej małej wiosce policja próbowała zmusić dwóch chrześcijan do zaparcia się wiary w Jezusa, przez dwa dni poddając ich wstrząsom elektrycznym. Chrześcijanie wytrzymali próbę i policja w końcu puściła ich wolno. Jeden z katów powiedział później, ,,ci mężczyźni to prawdziwi chrześcijanie". Według wymienionego wcześniej lidera ostatnie dwa lata były w Wietnamie okresem najszybszego wzrostu Kościoła; liczba kościołów domowych w prowadzonym przez niego ruchu zwiększyła się od 250 do ponad 800. Znaczną część w tym wzroście stanowią ludzie młodzi. Około 30 000 dzieci i młodzieży zostało chrześcijanami w ciągu ostatniego roku. Ma to ogromny wpływ na rodziny. Ich niewierzący rodzice regularnie pozwalają, aby w ich domach odbywały się spotkania, co sprawia że sami stają się chrześcijanami. źródło: DAWN Friday Fax Przygody młodego muzułmanina Misza (imię zmienione) dorastał w górach Uralu pomiędzy Tatarami i Baszkirami w całkowicie muzułmańskim środowisku. Studiował Koran w szkole i służył jako duchowny muzułmański przez trzy lata. Miewał wtedy sny, których znaczenia nie potrafił wyjaśnić. Jeden z jego przyjaciół porzucił studiowanie Koranu, ponieważ odkrył chrześcijaństwo. Misza również zaczął potajemnie czytać Biblię, lecz odrzuciły go plotki o składaniu ofiar z ludzi na nabożeństwach chrześcijańskich. Niedawno Saggida, misjonarka wspierana przez szwajcarską agencję misyjną Kingdom Ministries, przyjechała do miasta Miszy, znanego centrum spirytyzmu i okultyzmu aby założyć wspólnotę chrześcijańską. Doświadczyła tam wielu trudności, w tym śmierci swojej córki i zięcia w wypadku samochodowym. Misza tak jak wielu innych twierdził, że to zemsta Allaha. Misza wziął udział w pogrzebie, zdecydowany aby szerzyć Islam wśród członków młodej wspólnoty. Jednakże już podczas pierwszego kazania opanowało go jakby uczucie upicia i nie mógł nic powiedzieć. W czasie drugiego kazania zaczął się trząść i poczuł że jest bliski śmierci. Podczas trzeciego kazania zdecydował że nawróci się, mimo przekonania że jest bez grzechu. Podczas modlitwy Bóg objawił mu grzechy. Misza wyznał je i wezwał Jezusa, a sprawiający mu cierpienie silny ból pleców natychmiast ustąpił. Kiedy później mył ręce, zauważył, że wytatuowany napis 'Allah u akhbar' zmył się w cudowny sposób. Gdy wrócił do swojej wioski miał sen, w którym usłyszał słowa ,,Jesteś zbawiony, a przez ciebie będzie zbawiona cała rodzina i wielu w twoim narodzie". Siostra Miszy zobaczyła go we śnie w towarzystwie zmarłej matki i postanowiła go odwiedzić, a Misza wyjaśnił jej ewangelię. Podobnie jak ona przyszli do Jezusa inni członkowie rodziny Miszy oraz jego znajomi. Misza obecnie szkoli się jak zakładać nowe wspólnoty. źródło: Kingdom Ministries, fax (+41) 33 437 0016 Dzień Jezusa Organizatorzy Marszu dla Jezusa ustanowili dzień 10 czerwca 2000 roku ,,Dniem Jezusa". Już dziś wiadomo, że chęć udziału w jego obchodach zgłosiła rekordowa ilość wspólnot ze wszystkich denominacji. Na całym świecie (w USA uczestniczyć będzie ponad 600 miast) kościoły będą współpracować, by w ten dzień było ,,jako w niebie, tak i na ziemi". W zakresie działań tych chrześcijańskich, międzywyznaniowych zespołów będzie m.in.: rozdawanie posiłków głodnym i biednym, posługa bezdomnym, pomoc chorym na AIDS, okazanie miłosierdzia i pomoc sierotom, a także koncerty wielkich chórów itp. Obchody ,,Dnia" zostały zaplanowane, aby zmobilizować Ciało Chrystusa do prostych działań, jakie charakteryzowały posługę Pana Jezusa, a także do zjednoczenia chrześcijan w świętowaniu i posłudze. Mówi prezes sztabu organizacyjnego Marszu dla Jezusa, Tom Pelton: ,,W niebie nikt nie chodzi głodny, żadne dziecko nie jest sierotą, nikt nie musi znosić cierpienia i samotności, a ulice przepełnione są śpiewem. Pragniemy przybliżyć ten obraz nieba tu, na ziemi. By tego dokonać wybraliśmy sobotę Dnia Zielonych Świąt na ,,Dzień Jezusa". Pelton ma nadzieję, że obchody tego dnia nie staną się jednorazowym fenomenem. Jego pragnieniem jest, by ten przykład ,,nieba na ziemi" stał się sposobem na życie Kościoła Chrześcijańskiego. Według March for Jesus National Headquarters |