Wiatr Nowiny - katalog Poprzednia

Nowiny 22.04.2000 (nr 12/2000)

Czy wierzysz że On żyje?

Plakat W kilku polskich miastach pojawiły się duże plakaty z napisem: Zmartwychwstanie Chrystusa faktem, przyciągające uwagę przechodniów roześmianą twarzą człowieka z długimi włosami i brodą.
Akcję połączoną z projekcją filmu ,,Jezus" (czytaj: ,,Jezus" -- film który przynosi życie) organizuje Ruch Nowego Życia ,,Agape", polski oddział międzynarodowej organizacji studenckiej Campus Crusade for Christ. Na stronach ruchu ,,Agape" można znaleźć kilka prostych argumentów, świadczących niezbicie że Zmartwychwstanie jest wydarzeniem historycznym.
Świętujemy rocznicę największego zwycięstwa w historii świata: zwycięstwa nad śmiercią! Życzymy ci, aby zwycięstwo Jezusa zaowocowało dzisiaj prawdziwą wolnością w twoim życiu.

Redakcja

Dziecko z Jeevodaya Jeevodaya znaczy świt życia

To miejsce jest jak jutrzenka, świt nowego życia dla ludzi pokrzywdzonych dwojako: przez chorobę i ludzi. Tutaj chorzy na trąd dowiadują się, że okaleczenie przez chorobę nie jest równoznaczne z utratą wartości osobistej, że nie przestają być ludźmi użytecznymi, potrzebnymi, kochanymi przez Pana Boga i bliźnich.
O ośrodku dla trędowatych w Indiach, założonym i prowadzonym przez Polaków
czytaj dalej
Kościół przychodzi na pomoc

Chińczycy zwrócili się do katolików o pomoc w rozwiązywaniu problemu narkotykowego. Urzędy chińskie są bezradne, problem przerasta ich możliwości -- mówi ksiądz katolicki z Nowego Yorku, William O'Brien. Associated Press podaje, że Chińczycy skontaktowali się z nim w 1989 aby pomógł im zaadaptować program rehabilitacyjny, który rozwinął będąc proboszczem w parafii na Staten Island (N.York).
,,Program Daytop, który pomaga uzależnionym wziąć odpowiedzialność za swoje życie i zbudować silne więzi rodzinne, pomógł ponad 100 000 ludzi na całym świecie wyjść z nałogu -- mówi O'Brien. Pacjenci przechodzą leczenie trwające od miesiąca do pół roku w jednym z 59 ośrodków Daytop na całym świecie, w tym w Kunming w Chinach. Ponad 500 chińskich doradców zostało przeszkolonych do pracy metodami Daytop.
Kunming jest stolicą prowincji Yunnan, leżącej wzdłuż Złotego Trójkąta -- głównego źródła przemytu narkotyków. Chińskie władze szacują, że w kraju liczącym 1,2 miliarda ludzi jest 600 tys. narkomanów, lecz według niezależnych źródeł liczba ta jest o wiele większa.
źródło: Religion Today (mgr)
Dłonie samobójcy

Poniższą historię opowiedział wędrowny ewangelista Jerry Gaffney. Cud dokonał się na jego oczach w dniach gdy prowadził rekolekcje w Mt. Vernon (USA).
,,Pewnego dnia młody człowiek stał na rogu ulicy. Był chudy, zabiedzony i miał to spojrzenie samotnego, zgubionego człowieka, które tylko rodzice mogą zrozumieć. Było 12 stopni C, a on miał na sobie tylko koszulkę sportową. Nachodziły go myśli o śmierci i samobójstwie. Ból który odczuwał wewnątrz nie odchodził. Często wypalał sobie papierosami dziury w dłoniach tylko dlatego, żeby sprawdzić czy jeszcze coś czuje. Obie dłonie były spuchnięte od ran, które sam sobie zadał. Popatrzył w niebo. ,,Jaki to ma sens -- myślał -- nikomu na mnie nie zależy. Więc, jeśli jest jakiś Bóg, czy uzdrowisz moje dłonie abym wiedział, że kogoś obchodzi mój los?"
W tym stanie zobaczył go inny chłopak, który od trzech tygodni bywał na naszych spotkaniach. Był przepełniony zachwytem i bojaźnią Bożą. Wszystko dla niego było możliwe i nic nie było zbyt trudne dla jego Pana. Kiedy zobaczył jego dłonie, zapłakał w sercu. Wiedział, że to nie dziury w dłoniach bolały najbardziej jego nowego przyjaciela, lecz pustka w sercu. I znał odpowiedź. ,,Wystarczy że pójdziesz ze mną", powiedział, ,,znam miejsce gdzie znajdziesz odpowiedzi, których szukasz." Zaprowadził go na miejsce spotkań wspólnoty, wiedząc, że zostali tam jeszcze niektórzy po porannym spotkaniu.
W drodze z wielką radością i podekscytowaniem opowiedział mu o miłości Jezusa Chrystusa. Modlił się następnie o jego dłonie. Jedna z dziur była tak paskudna, że nie pomogły wielokrotne wizyty w szpitalu. Kiedy zbliżali się do kościoła, młody człowiek zauważył, że dzieje się z nim coś dziwnego. Odeszło uczucie śmierci i zranienia. Także ból w dłoniach ustąpił. Stało się to na ich oczach. Dziury i ślady popaleń na jego dłoniach zaczęły znikać. Wbiegli do kaplicy i znaleźli kilku duszpasterzy. Wszyscy oni zebrali się wokół chłopca, trzymali jego ręce, a Jezus zastępował dziury zdrowym ciałem. Na własne oczy widzieli jak dziury znikają. Świadkowie cudu umilkli. Uświadomili sobie niezwykłość fragmentu z księgi Izajasza 53 -- Jezus wziął nasze choroby na siebie. Wziął je jeszcze jeden raz. Tego wieczoru odeszło z jego twarzy spojrzenie śmierci a on oddał swoje serce cudownemu Zbawcy, który usłyszał jego modlitwę."
Źródło: Northwest Revival News -- Joel News (mgr)
 

Wiatr Nowiny - katalog Poprzednia © Wiatr