Wiatr Nowiny - archiwum Poprzednia

Nowiny 1.06.2000 (nr 16/2000)

Świętujemy urodziny Chrystusa

Coroczny Marsz dla Jezusa, przewidziany przed laty przez organizację Młodzież z Misją na 10 czerwca 2000, przekształcił się w święto nazwane Dniem Jezusa. Chrześcijanie na całym świecie pragną szczególnie w ten dzień pokazać swoją wiarę w praktyczny sposób. Przez proste uczynki miłości pragną dosięgnąć wszystkich potrzebujących w swojej okolicy, zatroszczyć się o dzieci, o chorych, okazując im miłość Jezusa. Dzień zakończy się Marszami dla Jezusa, w których ma uczestniczyć w tym roku 15 milionów chrześcijan na całym świecie.
Według dostępnych nam informacji Dzień Jezusa w naszym kraju nie jest organizowany. Uroczystość w podobnym tonie odbędzie się 10-11 czerwca nad Jeziorem Lednickim, gdzie polska młodzież katolicka po raz czwarty spotka się, aby "przejść przez Bramę III Tysiąclecia" -- jak pisze organizator, o. Jan Góra.
W Berlinie, aby nie konkurować z tradycyjnymi spotkaniami młodzieżowymi w dzień Zesłania Ducha Świętego, obchodzono Dzień Jezusa 20 maja. Według Christian Daily News, w wielkiej procesji, która w dwóch kolumnach okrążyła centrum Berlina, przeszło 50 tysięcy chrześcijan. Turyści i Berlińczycy ,,ze zdumieniem wpatrywali się w szczęśliwy, modlący się tłum" -- relacjonuje Idea, niemiecka ewangeliczna agencja informacyjna. Uczestnicy modlili się o ważne miejsca jak Parlament, Reichstag, centra handlowe, kościoły. Kolumny połączyły się przed byłą siedzibą władz ,,Czerwonego Miasta" -- tak określa się tam Berlin Wschodni. Nie zważając na ulewę ludzie klękali w uwielbieniu, wyznawali grzechy i powierzali się w ręce Boga. Dzień zakończył się wielkim koncertem współczesnej muzyki chrześcijańskiej.
Także w Londynie świętowano 2000 rocznicę urodzin Jezusa Chrystusa. Na terenie Centrum Targowego w Birmingham spotkało się 29 maja na mszy jubileuszowej 12 tysięcy katolików, jak podaje Catholic World News. Było to największe zgromadzenie w Brytanii od czasu wizyty Jana Pawła II w 1982.
Wiatr (ag)


Wiatr w czyich rękach?

Wiatr, jak wiadomo, wieje kędy chce, tak że trudno określić z góry jego kierunek, lub skłonić go, aby zmienił zamiary. Ta ogólnie znana charakterystyka wiatru oddaje wiernie tożsamość naszego serwisu -:)). Jesteśmy nieprzewidywalni i niezależni -- pisze Robert Hetzyg, nowy naczelny Wiatru. O zmianach w naszej gazecie czytaj w dziale ,,O Redakcji".
A w wiadomościach sporo piszemy ostatnio o sytuacji chrześcijan w Chinach. Być może przywykliście już do chińskich nazwisk i miejscowości, albo zaczyna was nudzić opowiadanie o sprawach dalekich i w końcu nie aż tak bardzo wyjątkowych. Tymczasem my nadal piszemy i będziemy pisać o Chinach, bo tam Jezus rzeczywiście dopiero ,,przekracza Jordan", wkraczając w życie ludzi biednych i bogatych. Wszyscy oni potrzebują doświadczyć jego żywej i skutecznej obecności. Ich świadectwo może być irytujące dla kogoś, kto uwierzył, że już nic od Boga nie potrzebuje.
Gdybyś i ty chciał podzielić się z innymi swoim pragnieniem Boga i jak On je zaspokajał w twoim życiu -- czekamy na twoje świadectwo: napisz.
Wiatr (rh)
Ewangelia na papierze toaletowym

,,Młodszy z dwóch chińskich braci potrzebował pieniędzy na ślub" -- relacjonuje Neil Anderson z organizacji ,,The Sowers Ministry" (Służba Siewców) z Hong Kongu. ,,Jego starszy brat pożyczył mu potrzebną kwotę. Pewnego dnia młodszy brat zobaczył czek in blanco w swoim zakładzie pracy i nie oparł się pokusie, używając czeku do zwrócenia pieniędzy." Oszustwo zostało wykryte i winowajca został skazany na śmierć. Jego zrozpaczony starszy brat udał się do swojego przyjaciela -- chrześcijanina, prosząc go o radę. W rezultacie rozmowy z nim sam uwierzył w Jezusa.
Natychmiast udał się do więzienia gdzie przebywał jego brat. Z braku innego materiału streścił ewangelię na kawałku papieru toaletowego i dał mu, błagając by został chrześcijaninem. Tak się stało -- młodszy brat również uwierzył i sam zaczął głosić ewangelię, w wyniku czego setki więźniów nawróciło się do Chrystusa" -- pisze Anderson. W międzyczasie inni chrześcijanie modlili się o złagodzenie kary. Ich modlitwy zostały wysłuchane -- wykonanie wyroku zawieszono, co jest ewidentnym cudem w praktyce chińskiego wymiaru sprawiedliwości.
Starszy z braci prowadzi obecnie wspólnotę, która trwa na modlitwie w intencji zwolnienia innych więźniów.
źródło: Friday Fax, The Sowers Ministry (mg)
Naszym bogiem jest Bóg Deszczu

Magazyn Advance podaje, że wielu obywateli Kambodży przychodzi do Jezusa za sprawą znaków i cudów które Bóg czyni w tym kraju. Według tego magazynu, tylko 1% mieszkańców Kambodży to chrześcijanie.
,,Niedawno mieszkańcy dwóch wiosek uwierzyli w Chrystusa po tym jak doświadczyli mocy Boga. Mieszkańcy jednej z tych wiosek prosili misjonarza aby modlił się o deszcz dla ich dopiero co zasianych pól. Mieszkańcy sąsiedniej wnioski poprosili tego samego misjonarza aby się modlił, by nie było deszczu dopóki nie skończą zasiewu. W następnym tygodniu spadł deszcz, ale tylko w wiosce która skończyła sianie. Mieszkańcy obu wiosek wyrazili gotowość stania się chrześcijanami i zostali ochrzczeni.
źródło: Advance, Foursquare Gospel Church (mg)
Kościoły na ławie oskarżonych

Sąd niemiecki w Monachium odrzucił pozew wydany przez dwóch teologów niemieckich przeciwko kościołowi Katolickiemu i kościołom protestanckim w imieniu Jezusa Chrystusa. Teologowie, nazywając się ,,duchowymi braćmi" Jezusa, powołali się na prawo, które zezwala na obronę zmarłych krewnych przed oszczerstwem. Dowiedli, że udział kościołów w walkach religijnych, wojnach i intrygach politycznych poprzez wieki doprowadził do zniesławienia imienia Chrystusa. ,,Z uwagi na ich krwawą historię, jest to oszustwo" -- stwierdzili w uzasadnieniu.
Sąd oddalił przypadek, odwołując się do niemieckiej konstytucji, która gwarantuje wolność religijną, oraz stwierdził, że ponieważ Chrystus zmartwychwstał, nie jest już zmarłym -- stąd nie ma podstaw prawnych aby wszczynać sprawę w jego imieniu.
źródło: Catholic World News (ag)
 

Wiatr Nowiny - archiwum Poprzednia © Wiatr