|
| ![]() Nowiny 1.06.2000 (nr 16/2000) |
|
Świętujemy urodziny Chrystusa
Wiatr w czyich rękach? Wiatr, jak wiadomo, wieje kędy chce, tak że trudno określić z góry jego kierunek, lub skłonić go, aby zmienił zamiary. Ta ogólnie znana charakterystyka wiatru oddaje wiernie tożsamość naszego serwisu -:)). Jesteśmy nieprzewidywalni i niezależni -- pisze Robert Hetzyg, nowy naczelny Wiatru. O zmianach w naszej gazecie czytaj w dziale ,,O Redakcji". A w wiadomościach sporo piszemy ostatnio o sytuacji chrześcijan w Chinach. Być może przywykliście już do chińskich nazwisk i miejscowości, albo zaczyna was nudzić opowiadanie o sprawach dalekich i w końcu nie aż tak bardzo wyjątkowych. Tymczasem my nadal piszemy i będziemy pisać o Chinach, bo tam Jezus rzeczywiście dopiero ,,przekracza Jordan", wkraczając w życie ludzi biednych i bogatych. Wszyscy oni potrzebują doświadczyć jego żywej i skutecznej obecności. Ich świadectwo może być irytujące dla kogoś, kto uwierzył, że już nic od Boga nie potrzebuje. Gdybyś i ty chciał podzielić się z innymi swoim pragnieniem Boga i jak On je zaspokajał w twoim życiu -- czekamy na twoje świadectwo: napisz. Wiatr (rh) Ewangelia na papierze toaletowym ,,Młodszy z dwóch chińskich braci potrzebował pieniędzy na ślub" -- relacjonuje Neil Anderson z organizacji ,,The Sowers Ministry" (Służba Siewców) z Hong Kongu. ,,Jego starszy brat pożyczył mu potrzebną kwotę. Pewnego dnia młodszy brat zobaczył czek in blanco w swoim zakładzie pracy i nie oparł się pokusie, używając czeku do zwrócenia pieniędzy." Oszustwo zostało wykryte i winowajca został skazany na śmierć. Jego zrozpaczony starszy brat udał się do swojego przyjaciela -- chrześcijanina, prosząc go o radę. W rezultacie rozmowy z nim sam uwierzył w Jezusa. Natychmiast udał się do więzienia gdzie przebywał jego brat. Z braku innego materiału streścił ewangelię na kawałku papieru toaletowego i dał mu, błagając by został chrześcijaninem. Tak się stało -- młodszy brat również uwierzył i sam zaczął głosić ewangelię, w wyniku czego setki więźniów nawróciło się do Chrystusa" -- pisze Anderson. W międzyczasie inni chrześcijanie modlili się o złagodzenie kary. Ich modlitwy zostały wysłuchane -- wykonanie wyroku zawieszono, co jest ewidentnym cudem w praktyce chińskiego wymiaru sprawiedliwości. Starszy z braci prowadzi obecnie wspólnotę, która trwa na modlitwie w intencji zwolnienia innych więźniów. źródło: Friday Fax, The Sowers Ministry (mg) Naszym bogiem jest Bóg Deszczu Magazyn Advance podaje, że wielu obywateli Kambodży przychodzi do Jezusa za sprawą znaków i cudów które Bóg czyni w tym kraju. Według tego magazynu, tylko 1% mieszkańców Kambodży to chrześcijanie. ,,Niedawno mieszkańcy dwóch wiosek uwierzyli w Chrystusa po tym jak doświadczyli mocy Boga. Mieszkańcy jednej z tych wiosek prosili misjonarza aby modlił się o deszcz dla ich dopiero co zasianych pól. Mieszkańcy sąsiedniej wnioski poprosili tego samego misjonarza aby się modlił, by nie było deszczu dopóki nie skończą zasiewu. W następnym tygodniu spadł deszcz, ale tylko w wiosce która skończyła sianie. Mieszkańcy obu wiosek wyrazili gotowość stania się chrześcijanami i zostali ochrzczeni. źródło: Advance, Foursquare Gospel Church (mg) Kościoły na ławie oskarżonych Sąd niemiecki w Monachium odrzucił pozew wydany przez dwóch teologów niemieckich przeciwko kościołowi Katolickiemu i kościołom protestanckim w imieniu Jezusa Chrystusa. Teologowie, nazywając się ,,duchowymi braćmi" Jezusa, powołali się na prawo, które zezwala na obronę zmarłych krewnych przed oszczerstwem. Dowiedli, że udział kościołów w walkach religijnych, wojnach i intrygach politycznych poprzez wieki doprowadził do zniesławienia imienia Chrystusa. ,,Z uwagi na ich krwawą historię, jest to oszustwo" -- stwierdzili w uzasadnieniu. Sąd oddalił przypadek, odwołując się do niemieckiej konstytucji, która gwarantuje wolność religijną, oraz stwierdził, że ponieważ Chrystus zmartwychwstał, nie jest już zmarłym -- stąd nie ma podstaw prawnych aby wszczynać sprawę w jego imieniu. źródło: Catholic World News (ag) |