Wiatr Nowiny - archiwum Poprzednia

Nowiny 29.06.2000 (nr 19/2000)

Chrześcijanie w mundurach

W Ustroniu Morskim w dniach 23-25 czerwca odbyło się II Walne Zgromadzenie Członków Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Wojskowego ,,Korneliusz". Motto konferencji brzmiało ,,Żołnierz Chrystusa -- żołnierzem pokoju". Na zjazd przybyło około 50 osób, z czego ponad połowa to członkowie Stowarzyszenia. Nie zabrakło gości z zagranicy, w tym dyrektora europejskiego oddziału Federacji Chrześcijańskich Stowarzyszeń Wojskowych (AMCF). Byli również przedstawiciele władz lokalnych i Ewangelickiego Duszpasterstwa Wojskowego, które opiekuje się duchowo protestantami w mundurach.
Stowarzyszenie zrzesza dziś blisko 80 braci z całej Polski. Żołnierze, policjanci i inni funkcjonariusze służb mundurowych proszeni są o kontakt. Podajemy adres e-mail: Jerzy Kurdek kurjer@poczta.wp.pl lub pocztowy: Tomasz Buraczek, 78-100 Kołobrzeg ul. Trzebiatowska 46 B/2.
Wiatr (ag)


Centrum Nehemiasza pomaga przekształcać miasto

W mieście Minneapolis (USA) rodzi się nowa służba, mająca na celu ,,przekształcanie miasta". Centrum Nehemiasza wzięło swoją nazwę z biblijnej historii o Nehemiaszu i jest partnerskim związkiem organizacji chrześcijańskich, które zdecydowały się wspólnie pracować w celu wywarcia wpływu na miasto i społeczeństwo.
W starotestamentowym opowiadaniu gdy Nehemiasz uświadomił sobie, że Jerozolima jest w ruinie, wrócił tam. Otaczający ją mur był zburzony, a Nehemiasz wypowiedział słowa: ,,Widzicie nędzę, w jakiej się znajdujemy: Jerozolima jest spustoszona, a bramy jej spalone ogniem. Nuże! Odbudujmy mur Jerozolimy, abyśmy nie byli nadal pośmiewiskiem!" (Neh 3,17). Wtedy zwołał on naród izraelski do pomocy przy odbudowie miasta.
Ten pomysł na odbudowę zainspirował kilka organizacji chrześcijańskich, aby rozpocząć partnerską współpracę w centrum miasta. Organizacje te łączy głębokie zatroskanie wzrastającą przestępczością, ubóstwem, niepokojami na tle rasowym, zniszczonymi rodzinami i innymi przejawami destrukcji, mającymi wpływ na miasto i społeczeństwo.
Steve Loopstra, dyrektor Prayer Transformation Ministries (jednej z uczestniczących organizacji), podkreśla unikalność tych wysiłków. ,,Nie znam niczego podobnego w innych miastach -- powiedział Loopstra. Wizja służb i kościołów pracujących wspólnie dla dobra miasta nie jest nowa, ale stworzenie takiego centrum wymagało radykalnej zmiany myślenia."
Ich wspólną wizją jest służenie lokalnemu kościołowi w dziele przekształcania miasta. Znaczące miejsce w tej służbie zajmą wszechstronne strategie modlitewne, które docelowo obejmą cały obszar osiągalny metrem oraz tereny podmiejskie.
NPPN (Joel News)
Jan Sebastian Bach zdobywa popularność w Japonii

Muzyka tego 18-wiecznego niemieckiego kompozytora służy przekazywaniu chrześcijańskiego przesłania coraz większemu gronu słuchaczy w Japonii, gdzie mniej niż jeden procent ze 127 milionów ludzi -- to chrześcijanie -- informuje magazyn First Things.
Muzyka geniusza przyciąga wyższe sfery w Japonii. Dla wielu muzyka jest pierwszym kontaktem z chrześcijaństwem. Około 200 chórów wykonujących muzykę Bacha powstało w całym kraju w ciągu 10 lat, a organista Masaaki Suzuki założył i prowadzi Kolegium Bacha w Japonii.
Dla wielu japończyków buddyzm i szintoizm nie są już atrakcyjne. Chętnie więc słuchają poselstwa nadziei i pokoju, które znajdują w muzyce Bacha -- jak podaje First Things.
Źródło: Religion Today (mg)
Mistrz Kung Fu liderem wspólnoty

Człowiek o imieniu Meng z miasta Jixan na północy Chin ma czterech starszych braci. Wszyscy byli kiedyś doskonałymi zawodnikami Kung Fu; codziennie trenowali walki pomiędzy sobą. Jeśli jeden z nich był zagrożony, pozostali bronili go. Meng, nazywany Mengiem piątym, miał reputację najlepszego z nich.
Czterokrotnie pokonał on swojego nauczyciela Kung Fu. Był także znany z gwałtownego i nieokrzesanego charakteru. Miał wadę wymowy i ;często uprawiał hazard. Nikt nie odważył się domagać od niego swoich pieniędzy, ponieważ wszyscy się go bali. Ale życie Menga miało się zmienić.
Pewnego dnia starsza chrześcijanka przybyła do Jixan. Jak sama mówi zapragnęła najpierw głosić Ewangelię najgorszemu człowiekowi w mieście. Nie musiała pytać wielu ludzi -- wszyscy wskazali jej Menga! Poszła do niego i mówiła o dobrej nowinie.
Meng, po raz pierwszy w życiu słysząc ewangelię, został przekonany o swych grzechach, odwrócił się od nich i uwierzył Jezusowi. Zmienił się diametralnie od tego momentu. Pragnął poznawać Biblię, ale był analfabetą.
Krótko po swym nawróceniu był na spotkaniu z dziesięcioma innymi niepiśmiennymi chrześcijanami. Bardzo chciał zachęcić innych, ale obawiał się otworzyć usta z powodu swojej wady wymowy. Powstał, usiadł z powrotem, powstał ponownie i wypowiedział po prostu to co umiał -- Modlitwę Pańską. Słowa wypływały płynnie z jego ust, bez żadnego zająknięcia.
Od tego czasu nigdy już się nie jąkał. Gdy dojrzał w wierze, został liderem podziemnej wspólnoty, liczącej około 80 członków. Podróżuje także po okolicy Jixan przepowiadając Boże Słowo tysiącom ludzi, którzy przyjmują je poważnie, ponieważ tak jak Meng słyszą je po raz pierwszy.

Kiedy porno przestaje się opłacać

W Ugandzie zawieszono wydawanie trzech magazynów o pornograficznej treści po tym, jak duszpasterze rozpoczęli nauczać przeciwko pornografii -- podaje agencja informacyjna Newsroom.
Księża katoliccy i pastorzy odłożyli na bok różnice, aby utworzyć zjednoczony front przeciwko przemysłowi pornograficznemu. Na początku dotarli bezpośrednio do wydawców, lecz poradzono im aby ,,głosili kazania do swoich wiernych, a magazyny zostawili w spokoju". Głosili więc, a popyt na gazetki znacząco spadł.
Jeden z wydawców, Wairagala Wakabi powiedział: ,,Ciągłe ataki duszpasterzy rozdrażniły wielu potencjalnych nabywców." Inny wydawca został chrześcijaninem i przeprosił za deprawację młodzieży.
Źródło: Religion Today (ag)
 

Wiatr Nowiny - archiwum Poprzednia © Wiatr