Wiatr Nowiny - katalog Poprzednia

Nowiny - 3/1999

Chrześcijańska książka bestsellerem

Chrześcijańska książka zaskoczyła cały przemysł wydawniczy, lądując u szczytu świeckich bestsellerów. Blisko 1000 osób nawróciło się po jej przeczytaniu. "Apollyon" Tim'a LaHaye i Jerry'ego Jenkinsa, wydana została przez Tyndale House. Jest to pierwsza pozycja beletrystyczna ewangelicznego wydawcy, która została tak wysoko sklasyfikowana na listach bestsellerów.
Książka "Apollyon" ukazuje prawdopodobny chaos, który jak przepowiada Biblia ma nastąpić przed powrotem Jezusa Chrystusa. Zajęła ona 15 lutego 3 pozycję na liście Wall Street Journal i 13 pozycję w USA Today. Internetowa księgarnia "Amazon" umieściła ją 13 lutego na pierwszym miejscu. W tym tygodniu książka powinna pojawić się na liście New York Times. Dzieła z gatunku beletrystyki religijnej wydawane przez świeckich wydawców pojawiały się już na listach bestsellerów.
"Chrześcijańscy wydawcy chcą docierać z Dobrą Nowiną do świeckiego odbiorcy -- powiedział Dan Balow, dyrektor marketingu w Tyndale House. Appolyon i jego cztery poprzedniczki z serii "Left Behind" (Zostawione z tyłu) są tak zrozumiałe, że nie ma wątpliwości z jakiego punktu widzenia są one pisane -- jest to chrześcijański punkt widzenia." Tyndale House przyznaje, że otrzymał ponad 1000 listów od ludzi, którzy narodzili się na nowo po przeczytaniu tych książek. Cała seria rozeszła się w 5 milionach kopii, a Tyndale zanotował gwałtowny wzrost sprzedaży, gdy książka trafiła do świeckich księgarń. Kiedy trafi do polskich - jeszcze nie wiemy.
Źródło: Religion Today


Ruszyła Opoka...

9 marca ruszył oficjalny serwis internetowy Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce. W oczekiwaniu aż strony wypełnią się treścią życzymy twórcom Opoki inspiracji Ducha Świętego. Niech będzie coraz więcej Jezusa w Internecie!
A u nas, w Wietrze, przechodzimy okres reorganizacji. Przepraszamy was za miesięczną przerwę. Mamy nadzieję nadrobić ją szybko.

Słodycz wody

Życie w Senegalu zawsze było twarde, ale ostatnimi laty stało się jeszcze gorsze, ponieważ w wielu miejscach kraju poziom wód gruntowych dramatycznie się obniżył. Z powodu wieloletniej suszy słona morska woda przeniosła się daleko w głąb kraju w górę kilku rzek. Nawet studnie wywiercone z dala od morza są teraz tak słone, że woda właściwie nie nadaje się do picia i duża liczba osób jest zmuszona iść długie kilometry, by przynieść pitną wodę. Często tę pracę wykonują kobiety i dziewczęta.
W pewnym mieście liczącym około 5000 mieszkańców, jedyna głęboka studnia, która dawała dobrą wodę, po pewnym czasie także została zasolona. Chrześcijański kościół miał tam kawałek ziemi i niektórzy z mieszkańców zaproponowali, aby wywiercić tam studnię. Wielu mniemało, że jest to stratą czasu, dlatego że kilka lat wcześniej studnia w tym miejscu została wykopana i przyniosła słoną wodę.
Chrześcijanie modlili się i mieli wrażenie, że powinni wydrążyć studnię. Znaleźli wodę już na głębokości 6 metrów. Woda była tak słodka, że pierwsi ludzie którzy jej spróbowali krzyknęli, że ktoś wrzucił do niej cukier. Niektórzy stwierdzają, że jest to najlepsza woda jaką próbowali.
Każdego ranka 300 kobiet czeka, by zaczerpnąć wodę z tej studni. Gdy wszystkie 300 kończą, studnia jest pusta, ale do następnego ranka znów się napełnia.
W Senegalu ludzie są mocno przekonani o symboliczności zdarzeń: mieszkańcy idą do kościoła, by otrzymać to, czego potrzebują do życia. Wszyscy są zgodni, że jest to cud zdziałany przez Boga chrześcijan i nawet w stołecznym Dakar oddalonym o 160 mil, mówi się o "cudzie chrześcijańskiej studni".
Źródło: David Maranz, Wycliffe Bible Translators (DAWN)

Wiatr Nowiny - katalog Poprzednia © Wiatr