|
| ![]() Nowiny - 6/1999 |
|
Albański Kościół opiekuje się kosowskimi uchodźcami.
Kontrolowana wolność w Chinach W Chinach wydano 20 milionów Biblii. Ich druk, za zgodą władz, rozpoczał się w 1988, gdy Amity Foundation i Zjednoczone Towarzystwa Biblijne założyły spółkę joint-venture. W czasach Rewolucji Kulturowej Czerwona Gwardia niszczyła Biblie, teraz jednak, jak podaje Amity Foundation, każdy może zakupić Biblię bez przesłuchań czy potrzeby rejestracji. Z okazji wydrukowania 20 mln egzemplarza reprezentanci zaakceptowanych przez państwo grup chrześcijan oraz delegaci z 20 krajów spotkali się 16 marca na konferencji w Nanjing. "Chwalimy Boga za to co zrobił i co wciąż robi" powiedziała Eugene Habacker, przewodnicząca Zjednoczonych Towarzystw Biblijnych i prezydent Amerykańskiego Towarzystwa Biblijnego. W Chinach mamy do czynienia z dużym popytem na Biblie który dalece wyprzedza dostępną podaż. "Kiedy Biblie docierają do punktów dystrybucyjnych, rozchodzą się jak ciepłe bułki", powiedział Chen Zemin, profesor Seminarium Teologicznego Jin Ling. "Ilość chrześcijan w Chinach rośnie bardzo szybko, równolegle ze standardem edukacji. Potrzebujemy więcej Biblii." Według Amity, w Chinach istnieje tylko 65 punktów dystrybucji Biblii. Jednocześnie rząd chiński prześladuje grupy chrześcijańskie nie poddane jego kontroli, określając je jako sekty. Częste są przypadki aresztowania, pobicia, a nawet więzienie. Na przykład w czasie nabożeństw Bożego Narodzenia w prowincji Henan policja aresztowała 40 chrześcijan z ruchu Domowego Kościoła. Niektórzy zostali zwolnieni, lecz w stosunku do pozostałych zarządzono zapłatę równowartości 940 zł lub zesłanie do obozu pracy, jak podał Ruch Demokratyczny w Chinach. Chrześcijanie w tej prowincji są przeważnie biednymi farmerami i nie są w stanie dostarczyć tak wysokiej grzywny. Wierzący odpracowują do trzech lat, jeśli nie zapłacą wyznaczonej grzywny. Od października ubiegłego roku policja w Henan aresztowała więcej niż 200 wierzących. Kościoły domowe w Chinach są nielegalne, gdyż nie zgodziły się na dołączenie do kontrolowanego przez państwo kościoła protestanckiego o nazwie Three-Self Patriotic Movement (Ruch Patriotyczny Trój-Osoba). według Religion Today Poznaj Mesjasza w Izraelu Ustawa ograniczająca ewangelizację w Izraelu nie została uchwalona. Odejście z Knessetu (izraelski parlament) rabbiego Raphaela Pinchasi, pomysłodawcy ustawy, oznacza że jej droga legislacyjna została zakończona, jak podaje Compass Direct News. Pinchasi, członek ortodoksyjnej partii Shas, uzyskał wystarczającą liczbę głosów, w tym głosy premiera Beniamina Netanyahu i jego rządu, aby doprowadzić do pierwszego czytania ustawy w maju zeszłego roku. Żydzi mesjanistyczni oraz chrześcijanie w Izraelu byli przeciwni ustawie, która przewidywała trzy lata więzienia lub 12 000 dolarów grzywny za przejście na chrześcijaństwo. ,,Jest to niesamowicie dobra wiadomość", mówi Messianic Action Committee. ,,Oznacza to, że po raz pierwszy od dwóch lat nad mesjanistycznymi Żydami i chrześcijanami nie będzie wisiało legislacyjne zagrożenie." Podobna ustawa została wycofana w 1997 z powodu odejścia jej pomysłodawcy na emeryturę. Źródło: Religion Today Serbscy chrześcijanie ostrzegali od sześciu lat Serbscy chrześcijanie już sześć lat temu ostrzegali społeczność międzynarodową przed jugosłowiańskim dyktatorem! Przywódca Serbskiej Cerkwi Prawosławnej patriarcha Pavle ostrzegał rząd USA już w 1992 roku -- gdy przebywał z oficjalną wizytą w Waszyngtonie -- przed wspomaganiem post-komunistycznego serbskiego dyktatora Slobodana Miloszevicia. Na konferencję prasową z udziałem patriarchy przybyło paru zaledwie reporterów, a waszyngtońska administracja nie słuchała jego opinii. Również na jesieni ubiegłego roku inny prawosławny przywódca z Kosowa, Biskup Artemije, odwiedził Biały Dom w celu nakłonienia rządu USA do współpracy z serbską opozycją. Jednak i on nie napotkał "przychylnych uszu". Obecnie wielu krytyków w Stanach, jak i poza nimi uważa, iż administracja Białego Domu i przywódcy społeczności międzynarodowej byli zbyt opieszali w swych reakcjach i nie zrozumieli skomplikowanej sytuacji na Bałkanach. "Szczególnie tragiczny jest fakt, iż świat nie był w stanie wysłuchać głosu serbskiego Kościoła" -- powiedział ojciec Aleksander Webster, kapelan wojskowy Kościoła Prawosławnego w USA. Zwraca on uwagę na książkę "Cena Proroctwa" (The Price of Prophecy), w której Serbska Cerkiew Prawosławna zgodnie potępia tak Miloszewicia, jak i całą politykę przemocy wobec ludności cywilnej. Warto zaznaczyć, iż rządy USA i Europy początkowo wspierały reżym Miloszewicia, gdyż ten ostatni przedstawiał sam siebie jako naturalnego wroga komunistycznego totalitaryzmu. źródło: Wiatr (na podst. Charlotte Observer i Charisma News Service) Patrz: Ewangelizacja wśród uchodźców z Kosowa
|