|
| ![]() Nowiny 19.11.1999 (nr 23/99) |
|
Od Redakcji
Esperanto zamiast łaciny? Rumuński arcybiskup Gyorgy Jakubinyi zwrócił uwagę biskupów na posiedzeniu europejskiego synodu w Watykanie na esperanto, jako sposób na rozwiązanie problemów językowych Kościoła Katolickiego. Synod poświęcony był analizie współczesnej sytuacji Kościoła Katolickiego i poszukiwaniu perspektyw rozwoju. Połowa z 2-milionowej społeczności katolickiej w Rumunii mówi po rumuńsku, a druga połowa po węgiersku. Jako klucz do rozwiązania tego typu problemów językowych w kościele Jakubinyi od 1991 roku konsekwentnie proponuje użycie języka esperanto. Uważa iż esperanto dobrze sprawdza się jako język liturgiczny dla mniejszości narodowych. Wiatr Trędowaty Joseph Lider India Gospel League opowiada o spotkaniu z trędowatym wierzącym imieniem Joseph, które miało miejsce w sierpniu br. w Salem, w Indii, w centrum żywienia trędowatych. Około 200 trędowatych przychodziło do centrum po pomoc medyczną i pożywienie. Jeden z nich, imieniem Joseph, wraz ze swoją żoną podszedł do mnie. Chciał pokazać mi kilka zdjęć. Były to zdjęcia domu, który nasza misja wybudowała dla niego i jego rodziny kilka miesięcy wcześniej. Jedno z nich pokazywało dom, na innym była założona przez niego grupa modlitewna. Na kolejnym był uwieczniony chrzest nowych wierzących. Joseph powiedział mi, ,,mój mały domek nie wystarcza dla wzrastającej liczby wierzących, potrzebujemy kościoła aby się spotykać". Joseph użył swój dom aby założyć wspólnotę! Zapytałem go, jakie były początki wspólnoty. Odpowiedział, ,,Dopóki nie dostaliśmy od was domu, moja żona i ja żyliśmy na ulicy. Kiedy wprowadziliśmy się do naszego pierwszego w życiu domu, byliśmy bardzo szczęśliwi. Każdego poranka i wieczora śpiewem uwielbialiśmy Pana. Ludzie zaczęli przychodzić z ciekawości. Modliliśmy się o nich. Bóg odpowiadał na nasze modlitwy. Tak rozpoczęliśmy naszą wspólnotę. Teraz prawie 50 osób przychodzi regularnie na nasze spotkania. Moja i żona i ja jesteśmy jedynymi trędowatymi. Pomimo, że pozostali cieszą się dobrym zdrowiem, nie przeszkadza im nasza choroba. Jezus przełamał wszelkie bariery." Jest to dla mnie wspaniałe świadectwo potężnego działania Ducha Świętego. To jest niesamowite i ekscytujące. Bóg do budowy Swojego Królestwa używa ludzi, których nikt by o to nie podejrzewał. Musimy dołączyć do JEGO dzieła. Twarz i kończyny Josepha są zdeformowane. Trudno jest spojrzeć na nich i nie wzdrygnąć się. Ale nasz Bóg patrzy na serce. Nie patrzy na nasz zewnętrzny wygląd, ale na to kim możemy się stać w Jego dłoniach. Kiedy słuchałem jak podekscytowany Joseph opowiada o tym co Bóg dokonuje przez niego, zrozumiałem prawdziwe znaczenie słów z 1 Księgi Samuela 16,7: ,,...Bóg nie patrzy na to, na co patrzy człowiek. Człowiek patrzy na to, co jest przed oczyma, ale Pan patrzy na serce." źródło: Joel News |