|
Przed ambasadąW wyniku zamachów na ambasady amerykańskie w Nairobi (Kenia) oraz w Dar es Salaam (Tanzania) 7 sierpnia zginęło 257 osób a około 5000 doznało obrażeń. Misjonarz Ron Bishop, znany wielu Polakom, napisał do nas niedawno: ,,Steve Mills, inny misjonarz z Kenii, i ja byliśmy 10 budynków od miejsca wybuchu na dziesięć minut przed eksplozją i odjechaliśmy w przeciwną stronę. Do tego czasu byliśmy wystarczająco daleko, by nawet nie słyszeć eksplozji. Usłyszeliśmy o tragedii około trzy godziny później, gdy dotarliśmy do innego miasta - Nakuru. Nasza znajoma, amerykańska misjonarka z Limuru w Kenii, była w drodze do ambasady USA, mając na celu załatwienie pewnych spraw formalnych, gdy Duch Święty przemówił do niej, aby wstąpiła do kościoła i spędziła jakiś czas na modlitwie. Zaraz po jej wejściu do kościoła nastąpił wybuch. Była szczęśliwa, że posłuchała tego cichego głosu."
|