|
Przygoda na zimowisku
| |
|
Ewa jest harcerką z prowadzonej przeze mnie drużyny. Zdała do szkoły średniej i wyjechała do internatu pod Warszawą. Tu koleżanki namówiły ją do zabawy w wywoływanie duchów. Niczego nie wywołały, my natomiast zauważyliśmy zmiany w zachowaniu Ewy. Była podenerwowana, egoistyczna, strasznie drażliwa. Reagowała agresją na najmniejszą uwagę, a jednocześnie zaczęła złośliwie dokuczać innym. Jej wiara we własne możliwości spadła bardzo nisko. Przestała się uczyć. O jej próbach z okultyzmem nikt z nas nie wiedział. Jednak z przerażeniem zauważaliśmy u niej zachowania cechujące dotąd Kalinę -- naszą byłą druhnę, która trafiła do satanistów.
Parę tygodni temu byliśmy na zimowisku w Szczyrku. Tam pewnego dnia prezentowany był film ,,Jezus". Harcerze wiedzieli co i po co będą oglądać. Przed projekcją w Ewę coś wstąpiło. Chodziła nerwowo, mówiła, że jej zimno, wszystkiego się bała. Kiedy schodziliśmy do salki, gdzie miała odbyć się projekcja, Ewa dostała ataku. Śmiała się bez sensu, miała halucynacje, choć niczego nie zażywała (cały czas ktoś z nią był). Wysłałem ją do pokoju. Po chwili, gdy się uspokoiła, porozmawiałem z nią, tłumacząc, że według mnie kieruje nią coś złego i powinna starać się nad tym czymś zapanować (wciąż nie wiedziałem o wywoływaniu duchów, choć już podejrzewałem opętanie -- wokół tego zimowiska
od początku toczyły się duchowe boje).
Po projekcji filmu, przerywanej świadectwami (czas potrzebny na zmianę rolki filmu na projektorze) Ewa zapłakana podeszła do mnie prosząc o rozmowę. Poszliśmy do drugiego pokoju. Powiedziała, że się boi.
-- On na mnie patrzył -- płakała.
-- Kto? -- spytałem.
-- Jezus z filmu, jak wisiał na krzyżu. Patrzył prosto na mnie. Ja się boję. Nie chcę skończyć jak Kalina -- wtedy przyznała się do prób z okultyzmem. Spytałem, czy pod koniec filmu, kiedy narrator zapraszał do przyjęcia Jezusa, zrobiła to i modliła się z nim. Powiedziała, że tak. Spytałem, czy chce zmienić swoje życie. Znów potwierdziła. Wtedy pochyliliśmy się i zaczęliśmy się modlić do Jezusa o przemianę życia Ewy.
Dziewczyna wyznała Mu swoje grzechy, a ja przypomniałem jej słowa Jezusa, że nikt, kto do Niego przyjdzie, nie zostanie odrzucony.
Po tym wydarzeniu Ewa się zmieniła. Uspokoiła się, wyciszyła, stała się życzliwa i uśmiechnięta. Choć czasem wracają jej humory, to nie jest to już takie mocne, a Pan Jezus prowadzi w niej swe dzieło.
Zimowisko zorganizowała jedna z warszawskich drużyn harcerskich. Drużyna w ramach wyszkolenia ma między innymi profilaktykę narkotyków i przeciwdziałanie wpływom sekt
źródło: Maciej Pietraszczyk (Wiatr)
| |

|
|

|