Strona domowa To jest zycie

SEN O PIWNICY

Uwieziony

W śnie zostałam poproszona przez osobę, która wydawała mi się znajoma, o zejście do piwnic. Zrobiłam to. Zeszłam tam i poczułam się bardzo nieswojo w pustce, jaką tam zastałam. Otwierałam kolejne drzwi i nikogo ani nic nie widziałam.

Wówczas usłyszałam głos: ,,Rozejrzyj się." Otwierałam drzwi ponownie, lecz początkowo zobaczyłam tylko osobę, która mnie sprowadziła. Odetchnęłam z ulgą z powodu jej obecności.

,,Tu są jeszcze inni" powiedziała i wtedy nagle zobaczyłam, że całe to pomieszczenie pełne jest uwięzionych młodych ludzi. Nie było tam krat ani łańcuchów, ale oni nie mogli się ruszyć, jakby trzymało ich coś niewidzialnego.

Nie mogli zrobić ani kroku. Byli zgnieceni i stłamszeni. Zachowywali się wulgarnie.

Jedna z tych osób zaczęła opowiadać mdławym głosem: ,,Tu w nocy chodzą po nas robaki..." Sprawiała wrażenie, jakby opowiadała o czymś bardzo normalnym, lecz było coś przerażającego w tym braku nadziei i obojętności, jaka z niej emanowała.

Przeraził mnie ogrom zła, który więził tych ludzi. Widziałam, że pogodzili się już ze swoją sytuacją, z tą ohydą w której żyli myśląc, że nie ma już dla nich wyjścia.

Oni byli w jednej części, w drugiej w rogu był taki potężny facet, który już nie umiał mówić, miał tępy wzrok i był najbardziej przerażającą postacią, ale on był już niezdolny do niczego.

Choć budziło to lęk i przerażenie, wiedziałam, że w każdej chwili mogę swobodnie stamtąd wyjść. Oni także mieli świadomość, że nam już nic nie zagraża. Swieca

Obudziłam się z przerażającą świadomością rzeczywistości tego snu. Pozostałą część nocy spędziłam na modlitwie. Podczas modlitwy zobaczyłam, jak trudno mi zrezygnować z tego, co oferuje świat. Wówczas zrozumiałam znaczenie snu.

Pan chce, abyśmy byli osobami duchowymi, które widzą problemy ludzi, ich związania. Wtedy możliwe będzie ich uwolnienie. Kiedy jednak wybieramy świat z jego atrakcjami, sprzeciwiamy się Panu. Można tak żyć, można nawet próbować być chrześcijaninem, ale nie można wtedy zobaczyć nic więcej, tylko puste piwnice.

Bożena


Strona domowa To jest zycie! Tekst ten pochodzi z czasopisma ,,Wiatr" nr 6
© Wiatr