|
PRZEZ WIELKIE WODY...
Woda wylewająca się z koryta Odry i jej dorzeczy nie ominęła dwóch miast, w których ,,Wiatr" ma najwięcej czytelników - Raciborza i Wrocławia.
Jak to jest opisane w Psalmie 98 nasze rzeki bardzo ,,klaskały w dłonie Przed Panem". Z niedowierzaniem patrzyłam przez okno na ulice, które szybko zamieniały się w rzeki, i place, które zamieniały się w jeziora. Był to trudny czas dla nas (bez wody, prądu, gazu i telefonów), ale Pan wiernie podniósł mnie, gdy już miałam dość trudnych warunków i widoku tej brązowej cieczy przed moim blokiem. Zobaczyłam, że obiektywna, niezmienna prawda jest taka: "Nad szum wielkich wód, nad potężne fale morskie mocniejszy jest Pan na wysokości." Ps 93,4 Wierzę, że ta powódź jest fizycznym obrazem tego, co Bóg zrobi w Duchu dla Polski; Pan wyleje swego Ducha tak, że żadne wały obronne (ludzkie struktury, doktryny itp.) nie wytrzymają fali Ducha Świętego, która zniszczy bałwany w sercach i przywiedzie masy ludzi, aby oddali pokłon Jezusowi i Ojcu w Duchu Świętym. Grażyna z Wrocławia Powódź stała się okazją, aby dzieci Boga doświadczyły Jego opieki i poznały, co to znaczy być ukrytym pod skrzydłami Pana. Podczas powodzi nie było mnie we Wrocławiu, ponieważ dwa dni przed powodzią wyjechałam z miasta do rodziny na wieś. O zalaniu Wrocławia dowiedziałam się z telewizji. Bałam się, że zaleje moje mieszkanie, które jest na parterze i znajduje się na Pilczycach blisko Kozanowa (najbardziej zalanej dzielnicy Wrocławia). Woda napływała z dwóch stron; z jednej strony woda wylewała się ze stawu, z drugiej strony z rzeki Widawy, co spowodowało, że woda na Kozanowie sięgała 9 metrów. Bóg jeszcze przed powodzią dał mi obietnicę, że przejdę przez rzeki i morza, a one nie zaleją mnie. Nie rozumiałam tego, ale wkrótce potem okoliczności sprawiły, że zobaczyłam o co w tej obietnicy chodzi. Sąsiadowi, który ma drzwi obok, zalało piwnicę. Gdy wróciłam po dwóch i pół tygodniach w kranach była normalnie woda, było światło, gaz, a po następnych dwóch tygodniach włączono nam telefon. Dziękuję Bogu za Jego cudowną opiekę!!! Asia z Wrocławia
Minął już czas traktowania powodzi jako atrakcyjnego, barwnego tematu reportaży. Jednak nadal jest wielu potrzebujących. Nadal trwają akcje pomocy na rzecz ofiar żywiołu. Nie ustawajmy w ofiarności. |
© Wiatr |